stanowiska wraz z ławami do lepienia,toczki,narzędzia do zdobienia ceramiki,drewniane wiadra,kamienie do rozcierania kawałków potłuczonego granitu. w średniowiecznym budownictwie. kuchnia mielenie ziarna przy użyciu kamiennych żaren . kamienne żarna na podstawie, model pieca/paleniska kuchennego /1:1/, naczynia ceramiczne
Garncarstwo na ziemiach polskich. Na ziemiach polskich naczynia gliniane pojawiły się około 5400 lat p.n.e. Przybyły wówczas na te tereny ludy rolnicze posiadające umiejętność wytwarzania zarówno naczyń o cienkich, bogato zdobionych ściankach, jak i trwalszych, grubościennych, przeznaczonych do gotowania strawy.
Odzyskać można też glinę poddębiałą. Należy ją wtedy pociąć na wióry i rozdrobnić. Glina nie może się kleić do rąk. Wkładam wszystko do miski. Glinę…. Czytaj dalej. Opublikowano 13 maja 2022. Umieszczono w kategoriach: technikalia Tagi blat gipsowy, gips, glina plastyczna, odzyskiwanie gliny, płyta gipsowa, tutorial
Glinę w Minecraft można znaleźć w różnych miejscach, ale najczęściej znajduje się ją w pobliżu rzek, jezior lub oceanów. Glinę można zbierać za pomocą łopaty, a następnie przetwarzać ją w piecu, aby uzyskać bloki gliny. Można ją także użyć do tworzenia innych przedmiotów, takich jak wazy, miski i kwiatki.
.
Witam!Czy ktoÂś wie jak wypalaĂŚ glinĂŞ wczesnoÂśredniowiecznymi sposobami?Szukam wszelkich informacji na ten glinĂŞ uÂżywano, jak jÂą formowano, w jakich piecach wypalano stronkĂŞ ktĂłrÂą udaÂło mi siĂŞ znaleŸÌ to jednak nie ma na niej wszystkich wszystkie informacjĂŞ z gĂłry dziĂŞkujĂŞ. rzeka ktĂłrego nie sposĂłb opisaĂŚ w kilku bym udziaÂł w majowej edycji ÂŻelaznych Korzeni w Starachowicach. Poza nami bierze tam udziaÂł jeszcze dwĂłch garncarzy rĂłwnieÂż zajmujÂących siĂŞ rekonstrukcjÂą procesu tworzenia i wypalania naczyĂą moÂżna na bie¿¹co zapoznaĂŚ siĂŞ z tajnikami tego rzemiosÂła . Zdecydowanie polecam i zapraszam jest to o wiele wiĂŞksza skarbnica informacji niÂż internet. Zacznijmy od poczÂątku czyli jakÂą glinĂŞ muszĂŞ szukaĂŚ i jak jÂą rozpoznaĂŚ i przygotowaĂŚ do obrĂłbki? Witam,Hedi i Helfi majÂą racjĂŞ, najlepiej pojechac na imprezĂŞ historycznÂą gdzie jest ktoÂś kto wytwarza ceramikĂŞ i siĂŞ zapytac o szczegó³y: z jakiej gliny, jak trzeba jÂą przygotowac oraz w jaki sposĂłb przesuszone garnki wypalic ( z tego co wiem najproÂściej w dole wypeÂłnionym trocinami). W niektĂłrych sklepach z zaopatrzniem dla plastykĂłw moÂżna kupic dobrej jakosci glinĂŞ specjalnie przygowana do wypalani lecz jest to doÂśc wspó³czesny materiaÂł. Niekiedy teÂż w miejskich domach kultury sÂą zajĂŞcia z lepienia ceramiki i moÂżna sie tam nauczyc podstaw. Ale lektura ksi¹¿ek archeologicznych o ceramice Cie nie ominie, chocby w celu znalezienia wzorĂłw...pozdrawiam i powodzenia M. Mam jeszcze kilka pytanie odnoÂśnie szkliwienie gliny jest historyczne i (ewentualnie) czym jÂą szkliwiono?I czy mĂłgÂł by mi ktoÂś podaĂŚ tytuÂłu i autorĂłw jakiÂś ksi¹¿ek o garncarstwie? Dla zainteresowanych literaturÂą w ktĂłrej moÂżna pomyszkowaĂŚ, aby znaleœÌ wzornictwo; Garncarstwo GdaĂąskie w X-XIIIw ; Barbara LepĂłwna -/bardzo dokÂładne datowanie na bazie warstw archeologicznych od 980 do 1308 , jednak stosunkowo maÂła ró¿norodnoœÌ form/ ÂŚredniowieczne naczynia ceramiczne klasztoru norbertanek w Strzelnie; Krystyna Sulkowska-TuszyĂąska Pó¿noÂśredniowieczne garncarstwo Krakowskie w Âświetle ÂżrĂłdeÂł archeologicznych; Alina WaÂłowy Garncarstwo pó¿noÂśredniowieczne w polsce ;Jerzy Kruppe Na poczatek proponuje pobawic sie glina i polepic, na obrazkach wydaje sie latwe, ale w praktyce takie nie jest. Zamiast kopac i macerowac gline lepiej zaopatrzyc sie w gotowa w sklepie plastycznym lub na allegro (tam jest opcja kupienia 10kg za 14zl+KP). Jednoczesnie mozna pokombinowac z wlasnym wyrobem masy garncarskiej. Nakopac gliny, rozkruszyc, zalac woda, pozniej dobrze wyrobic mase odpowiednio schudzajac piaskiem zeby nie pekala przy suszeniu i wypalaniu (tu juz niestety metoda prob i bledow). Taka masa spokojnie bedzie sie nadawala do rekonstrukcji wczesnosredniowiecznych naczyn lepionych. Jesli chcemy zabawic sie w pozne sredniowiecze to juz lepiej zaopatrzyc sie w gotowa gline z drobnoziarnista domieszka, i opanowac technike obtaczania - co sie wiaze z latami nauki:) Co do szkliwa, to raczej o tym nie mysl w domowych warunkach. Szkliwo wymaga temperatury wypaly powyzej 1000 stopni. Tego sie w ognisku nie uzyska. Prostujac to co ktos wspomnial - naczynia poczatkowo szkliwiono od srodka. Szkliwo mialo zapewnic nienasiakliwosc, a nie spelniac funkcje estetyczne. Co do zsiadlego mleka - nie polecam. Naczynia lepione z chudej gliny, wypalane w niskiej temperaturze maja bardzo duza nasiakliwosc. Naczynie bedzie wrecz przeciekac, a to co zostanie w sciankach stanie sie dobra pozywka dla wszelkich zarazkow. :/Kwestia wypalania naczyn. Jesli chcesz aby tylko wygladaly, a nie spelnialy swoje funkcje mozesz je wrzucic do ogniska. O ile nie pekna, to moze po wypale beda nawet brzeczaly jak ceramika. Nie probuj jednak wlewac do nich plynow. Zeby osiagnac wyzsza temperature i stale warunki wypalu mozesz wykopac jame, w ktorej rozpalisz to ognisko. Naczyn nie stawiaj wowczas w ogniu, a wrzuc je w popiol (jak wrzuca sie ziemniaki ;) ). Moze nawet uda Ci sie wypalic je redukcyjnie (czyli na ciemno). Piec jest skomplikowana konstrukcja wymagajaca wprawy. Z czasem moze jednak warto sprobowac. Mozesz sprobowac wypalic je bardziej bardziej nowoczesnymi metodami - jest duzo latwiej i mozna do tego uzyc betonowego grilla/kominka jakie sie stawia w ogrodkach. po zapakowaniu wkladu, przedni otwor zabudowujemy scianka z ustawionych na sobie cegiel. Palic mozemy drewnem lub jeszcze lepiej weglem drzewnym, troche tego pojdzie, ale uzyskane temperatury powinny byc wyzsze. Aha.. oczywiscie z wypalaniem naczyn radze poczekac do lata:) Polecam zajrzec do literatury przedmiotu. Najlepsze bedzie:HoÂłubowicz W., Garncarstwo wiejskie zachodnich terenow Bialorusi, Torun 1950- podstawa! to studia etnograficzno-archeologiczne. Znajdziesz tu wszystko od przygotowania masy, proces lepienia, po wypalanie naczyn. Nie jest to pozycja, ktora znajdziesz w kazdej bibliotece. Proponuje wiec zabrac aparat i wybrac sie do biblioteki muzealnej. ;) Pozdrawiam Jak dÂługo naleÂży wypalaĂŚ garnki?Po 30 minutach glina pĂŞka w czasie wypaÂłu. Nie wiem czy to efekt zbyt dÂługiego wypaÂłu (w temperaturze okoÂło 900 stopni), zÂłej domieszki, zbyt krĂłtkiego lub dÂługiego czasu schniĂŞcia? Jak moÂżna nastĂŞpnie prĂŞdko i naturalnie zafarbowaĂŚ ceramikĂŞ (tzn. nie chodzi mi o grafitowanie) aby nabraÂła ona jednolitego koloru?Pozdrawiam winny moze byc albo zbyt krĂłtki czas schniĂŞcia, albo powietrze ktĂłre dostaÂło sie miĂŞdzy gline w czasie lepienia. 30 minut to stanowczo za krĂłtko jak na caÂły wypaÂł w dobrze wysuszonej ceramice znajduje siĂŞ pewien procent wilgoci i min 30 minut naleÂży wygrzaĂŚ formy w temp do 120C aby miaÂła czas odparowaĂŚ .w innym przypadku para z wilgoci wydzielajÂącej siĂŞ w zbyt szybkim czasie spowoduje pÂłaskie odpryski i popĂŞkanie ma siĂŞ podobnie przy tem ok 400C ktĂłrÂą naleÂży przekraczaĂŚ powoli,jest to moment kiedy zaczyna siĂŞ wytrÂącaĂŚ woda zwiÂązana chemicznie w glinie co rĂłwnieÂż powoduje pĂŞkniĂŞcia Czas wypalania zwiÂązany jest ze sposobem i wielkoÂściÂą pieca, naleÂży wiĂŞc pamiĂŞtaĂŚ Âże wydÂłuÂżajÂąc proces w czasie i upÂłynniajÂąc przyrost temp zmniejszamy stratyJesli chodzi o mĂłj piec opalany drewnem rzadko kiedy proces trwa krĂłcej niÂż 12godzprzy piecach elektrycznych skrĂłcony jest do 8 godzw wielkich piecach garncarzy ludowych wypalano nawet 48 godz Z tego co mi wiadomo aczkolwiek nigdy nie prĂłbowaÂłem, to ³¹czymy glinĂŞ z materiaÂłem schudzajÂącym (starty piaskowiec) i "ugniatamy" tak dÂługa Âżeby nie byÂło Âżadnych pĂŞcherzykĂłw powietrza. Formujesz naczynie i zaczynasz suszyc na wietrze. Jak zaczyna schn¹Ì to regulujesz gruboœÌ Âścianek tak Âżeby byÂły wszystkie rĂłwne (gruboœÌ). Wypalasz w nocy mianowicie:Ustawiasz kupke z ulepionych wyrobĂłw, miĂŞdzy nie wkÂładasz wszĂŞdzie cieĂąkie patyczki itp. ognisko rozpalasz na odlegÂłoœÌ ramienia od tej "kupki" glinianych wyrobĂłw, i powoli dokÂładasz, aÂż dojdzie do tego Âże patyczki sie podpalÂą (te miĂŞdzy naczyniami) i czekasz do rana puzniej sprawdzasz po dzwiĂŞku czy nie jest pĂŞkniĂŞty jeÂżeli jest pĂŞkniĂŞty to nie moÂżesz wlewaĂŚ do niego wody (w szczegulnoÂści ciepÂłej).Z tego co mi wiadomo na dobrze wypalonym garnku moÂżesz nawe gotowaĂŚ wode (ale nie wiem bo nie sprawdzaÂłem). SposĂłb wyczytaÂłem w ksi¹¿ce "Sztuka przetrwania" Roy MayersWiĂŞc napewno powinien to byĂŚ dobry i ÂżyczĂŞ powodzenia w wypalaniu i lepieniu garnkĂłw. Skoro glina peka jest zle schudzona lub nieodpowiednio suszona. Glina wytracajac wode podczas suszenia a pozniej wypalu zmniejsza swoja objetosc (skurcz). Stad trzeba ja odpowiednio schudzic. Najprosciej zrobic to za pomoca piasku. Mozna go troche przesiac. Ilosc domieszki zalezy od konkretnej gliny. Czasem dodaje sie nawet do 1/4 masy. Naczynia przed wypalem suszymy. Nie robimy tego jednak w piekarniku ani na sloncu, nie ustawiamy ich w przeciagach. Suszenie ma byc powolne, w jednolitych warunkach. Najlepiej ustawic je w suchym miejscu w temperaturze pokojowej na kilkanascie dni. Przed samym wypalem mozna je jeszcze troche podsuszyc np. kolo paleniska. Czasem w tym celu uzywano piecow dwukomorowych gdzie w jednej trwal wypal, a np. w nadstawce podsuszano naczynia. Najwazniejsze jednak by suszyc powoli w stalych warunkach i nie w przeciagach. Jesli mimo to peknie - to wina zle przygotowanej wypalania jest wiele. Poczatkowo robiono to w paleniskach, jednak z powodu niestabilnych warunkow wypalu oraz duzej ilosci zuzywanego materialu opalowego, wymyslono piece. Najlatwiej jednak wykopac jame, wstawic na dno naczynia - do gory dnem, mozna ustawic jedne na drugich. Na okolo i z gory oblozyc drewnem. Jesli zrobi sie to umiejetnie, ze ilosc powstalego popiolu przykryje naczynia (podobnie jak przy pieczeniu ziemniakow), moze udac sie wypal redukcyjny (czyli przy ograniczonym dostepie tlenu). Glina nabierze wtedy czarnego/ciemnoszarego koloru. Czas wypalania naczyn nie musi trwac kilkunastu godzin. Caly proces moze zamknac sie w kilku godzinach. Niemozliwym byloby utrzymywanie wysokiej temperatury przez taki czas. Do wypalenia, zeby naczynie spelnialo swoja funkcje, powinno wystarczyc ok. 700 st. C. Garncarze rozpoznawali odpowiednia temperature gdy naczynia zaczynaly sie zarzyc, swiecac na bordowo-czerwony kolor. W czasie wypalu mozna ceramike zahartowac, wyciagajac gorace naczynia z pieca i maczajac w zimnej wodzie - pozniej znow do ceramika zawsze bedzie miala duza przepuszczalnosc. Bedzie sie jedynie nadawala do gotowania, lecz nie do przetrzymywania potraw. Oczywiscie o ile wypal przebiegl prawidlowo, a glina stala sie ceramika. Inaczej naczynie po nalaniu zupy rozmoknie. Na kolor naczyn ma wplyw rodzaj gliny. Wczesnosredniowieczne naczynia brazowo/bordowe sa robione z ciemnej bordowej/czerwonej gliny. Poznosredniowieczna ceramika kremowa jest wykonywana z gliny kaolinowej. Na kolor powierzchni wplywa takze sposob wypaly (wypal redukcyjny o ktorym wyzej), lub tez wcieranie w powierzchnie wegla drzewnego ("grafitowanie"). Naczynia moga byc takze pokryte jedynie cienka warstwa gliny innego koloru - tzw. angoba. Robi sie to nakladajac cienka warstwe masy o konsystencji smietany, czy to za pomoca pedzla czy zanurzajac w niej naczynie. To tyle, dosc ogolnikowo. Jesli interesuja Was szczegoly odsylam do literatury. Przede wszystkim do HoÂłubowicza "Garncarstwo wiejskie zachodnich terenow Bialorusi" (Wroclaw 1950). Tam jest wszysko co potrzeba do zrekonstruowania procesu wypalu. Oczywiscie jest takze calkiem sporo w WitamRedukcyjne wypalanie ceramiki w warunkach polowych, w trakcie Festiwalu SÂłowian i WikingĂłw - Wolin Vislav Hej,A jak to co piszecie ma siĂŞ do techniki Raku? (pochodzenie JapoĂąskie) - chodzi mi gÂłownie o czasy, bo te w wypadku wypalania, ktĂłre podajecie sa doœÌ dÂługie i przez to kÂłopotliwe W skrĂłcie (z tego co wyczytaÂłem) raku to:- w piecu ogrzewanym gazem, wraz z wypalanymi przedmiotami, uzyskujemy temperaturĂŞ 950-980C- utrzymujemy ta temperaturĂŞ przez 30min- wyciÂągamy przedmioty i wkÂładamy do naczynia wypeÂłnionego palnymi produktami (np. trociny) i zamykamy szczelnie (od temperatury ceramiki, trociny zaczynajÂą siĂŞ paliĂŚ i redukujÂą tlen w ceramice)- zostawiamy ceramikĂŞ w trocinach na 15min- wyciÂągamy i studzimy w wodzieDoczytaÂłem ze w wypadku raku wymagana jest inna glina, ktora wytrzyma "szok termiczny".Technika wydaje mi siĂŞ o tyle ciekawa, ze doœÌ prosta to wykonania. Piec moÂżna zrobiĂŚ domowym sposobem z kostki szamotowej lub beczki wypaÂłu tutaj zaleÂży mi w Âżadnej mierze na "fantazyjnych" kolorach i przebarwieniach ceramiki (g³ówna "zaleta" raku) - a jedynie na utrwaleniu gliny do stopnia, w ktĂłrym nie bĂŞdzie siĂŞ rozpuszczaĂŚ pod wpÂływem wody ponownie Mam kilka na piec do wypalania nada siĂŞ cegÂła klinkierowa (czytaÂłem Âże potrzebna jest szamotowa, a zbĂŞdnego zapasu jej nie posiadam)?Czym moÂżna by zastÂąpiĂŚ pÂłytĂŞ szamotowÂą?Jaki rodzaj gliny jest potrzebny do Raku? pieca wynosiÂł by jakieÂś 2-5lat potem bĂŞdĂŞ musiaÂł go wyburzyĂŚ i jeÂżeli garncarstwa mnie wciÂągnie to wymieniĂŞ go na piec z prawdziwego zdarzenia. Hej,DoœÌ sporo praktycznych informacji znajdziesz tutaj: jest odporny na wysokie temperatury i gÂłownie na ich wahania/zmiany - przez to nadaje siĂŞ dobrze do konstrukcji pieca (taki ceglany piec jest opisany w linku powyÂżej).Piec moÂżesz zrobiĂŚ ze wszystkie co wytrzyma odpowiednia temperaturĂŞ, jej zmiany i bĂŞdzie wystarczajÂąco dobrym izolatorem (lub bĂŞdziesz miaÂł wystarczajÂąco dobre ÂźrĂłdÂło ciepÂła by cie to nie obchodziÂło ).Ja obecnie jestem w trakcie testĂłw i koĂącowych modyfikacji mojego "super taniego, pieca elektrycznego" Wczoraj dojechaÂłem nim do 800C (ciut jeszcze za maÂło - stad te modyfikacje) - ale optymistycznie zakÂładam ze dam rade do 1000C. CYTAT(Sauron @ 11:37 Piec moÂżesz zrobiĂŚ ze wszystkie co wytrzyma odpowiednia temperaturĂŞ, jej zmiany i bĂŞdzie wystarczajÂąco dobrym izolatorem (lub bĂŞdziesz miaÂł wystarczajÂąco dobre ÂźrĂłdÂło ciepÂła by cie to nie obchodziÂło ).Nie znam siĂŞ za bardzo na materiaÂłach budowlanych, wiĂŞc proszĂŞ niech ktoÂś mi powie czy cegÂła klinkierowa + styropian od zewnÂątrz da rade?CYTAT(Sauron @ 11:37 Ja obecnie jestem w trakcie testĂłw i koĂącowych modyfikacji mojego "super taniego, pieca elektrycznego" ...Wczoraj dojechaÂłem nim do 800C (ciut jeszcze za maÂło - stad te modyfikacje) - ale optymistycznie zakÂładam ze dam rade do napisaĂŚ dokÂładniej o jego konstrukcji, bo ze zdjĂŞĂŚ widzĂŞ tylko Âże to pudÂło z nieokreÂślonego metalu, oblepione w Âśrodku styropianem z jakimÂś opornikiem i listewkami na dnie. Ile energii on zuÂżywa? MoÂże w tym temacie porozmawiaĂŚ o piecach i technikach z epoki. ewentualnie okraszajÂąc wiedzÂą etnograficznÂą analogicznÂą do historycznych przekazĂłw i archeologicznych ÂźrĂłdeÂł ???WiadomoÂści o piecach elektrycznych "kaÂżden" ceramik moÂże sobie znaleŸÌ w z postu Ivanu "jesli interesuja Was szczegoly odsylam do literatury. Przede wszystkim do HoÂłubowicza "Garncarstwo wiejskie zachodnich terenow Bialorusi" (Wroclaw 1950). Tam jest wszysko co potrzeba do zrekonstruowania procesu wypalu. CYTAT(Suigime @ 21:14 MĂłgÂłbyÂś napisaĂŚ dokÂładniej o jego konstrukcji, bo ze zdjĂŞĂŚ widzĂŞ tylko Âże to pudÂło z nieokreÂślonego metalu, oblepione w Âśrodku styropianem z jakimÂś opornikiem i listewkami na dnie. Ile energii on zuÂżywa?JeÂśli piszesz o styropianie... ciĂŞÂżko mi siĂŞ ustosunkowaĂŚ do tej wypowiedzi bo niestety Âźle to Âświadczy o Twym wyczuciu materia³ów... Jest to pÂłyta z w³ókien ceramicznych. Obecnie jest wyskalowany na 1,5kw. To w odpowiedzi na pytania - zapewne jak juÂż bĂŞdĂŞ usatysfakcjonowany z wynikĂłw, caÂły proces "produkcji" opiszĂŞ ze szczegó³ami...CYTAT(WszebÂąd @ 23:54 MoÂże w tym temacie porozmawiaĂŚ o piecach i technikach z epoki...Temat jest akurat w dziale "Bez podziaÂłu na epoki" - nie bĂŞdĂŞ jednak wchodziÂł z butami... Acz nie sztukÂą, wydaje mi siĂŞ kupiĂŚ piec elektryczny za 5kzÂł - gdyby ktoÂś wczeÂśniej przedstawiÂł mi konstrukcje pieca taĂąszego z wyliczeniami - byÂł bym szczĂŞÂśliwszy o caÂła masĂŞ testĂłw i prĂłb (szczĂŞÂśliwszy dosÂłownie)... WszebÂąd ksi¹¿ki poszukam, dziĂŞki za tytuÂł, ale co do reszty twojej wypowiedzi to nie trzeba siĂŞ tak unosiĂŚ, po prostu nie kaÂżdy ma warunki do tego by do wytwarzania przedmiotĂłw zgodnych z realiami epoki uÂżyĂŚ narzĂŞdzi z tej samej moje wyczucie materia³ów jest po prostu zÂłe (nigdy wczeÂśniej siĂŞ tym nie zajmowaÂłem) Hej,Tutaj garœÌ informacji zebranych podczas ostatnich prĂłb pieca. Po modyfikacjach dzisiaj doszedÂłem do temperatury policyjnej ;) 997C - czyli jak dla mnie wszystko co sukces bĂŞdzie jeÂśli przy kolejnym wypale wszystko bĂŞdzie tak samo - bo niektĂłre spoiny rozeszÂły siĂŞ - acz nie koniecznie rozszczelniÂło to konstrukcjĂŞ...MoÂże ktoÂś poleciĂŚ literaturĂŞ (najlepiej online ;)) z informacjami o zakresach temperatur, zachodzÂących przy nich procesach chemicznych i najlepiej z zaleceniami do stopniowania (krzywej) wypalania?Dodatkowo czy przy wypalaniu pojawiajÂą siĂŞ jakieÂś nieprzyjazne czÂłowiekowi gazy? (czy trzeba jakoÂś specjalnie wentylowaĂŚ pomieszczenie?) Hej,Po kilku wypalaniach moÂżna powiedzieĂŚ Âże piec siĂŞ sprawdziÂł. Ostatnio doszedÂłem nawet do 1050C - pewnie przy mocniejszej grzaÂłce moÂżna by dojœÌ do 1200C (i innej izolacji).Tak czy siak - powolutku opisujĂŞ swoje doÂświadczenia i opis budowy tutaj. Witamjak By zrobiĂŚ biec na drewno, zbudowany z cegÂły szamotowej, i teÂż tym szamotem poklejony, jak uwaÂżasz czym moÂżna go dodatkowo izolowaĂŚ od zewnÂątrz? wata szklana?MoÂżna na allegro kupiĂŚ jakiÂś termometr cyfrowy wytrzymujÂący takie temperatury 1000-1200? Pewnie Sauronie masz wiĂŞksze obieganie w takich Hej,Szamot jest dobrym materiaÂłem, jeÂśli chodzi o wytrzymaÂłoœÌ temperaturowÂą, ale nie jest najlepszym izolatorem. JeÂśli masz miejsce na piec szamotowy i moÂżesz paliĂŚ drewnem, to z tego co czytaÂłem, spokojnie moÂżna uzyskaĂŚ wymagane temperatury. DodajÂąc izolacje zewnĂŞtrzna poprawisz tylko sprawnoœÌ takiego pieca (mniej drewna, szybciej uzyskaĂŚ wysokÂą temperaturĂŞ). JeÂśli Ci na tym zaleÂży - rozglÂądn¹³ bym siĂŞ za weÂłnÂą izolacyjna do komunikĂłw - jest relatywnie tania i odporna termicznie do do miernika - jak najbardziej tak. Zacz¹³em juÂż pisaĂŚ o tym w "howto" na podlinkowanej wyÂżej stronie - wiĂŞc polecam tam poczytaĂŚ. Na szybko - tutaj sÂą mierniki jakie uÂżywaÂłem - bĂŞdziesz musiaÂł w nich jednak zmieniĂŚ termoparĂŞ na lepszÂą (lub mieĂŚ szczĂŞÂście ;) ). ZnalazÂłem informacje o dwĂłch metodach wypalania w doÂłach1)W dole o g³êbokoÂści i szerokoÂści do metra, umieszczasz ceramikĂŞ do wypalenia, na wierzchu ukÂładasz ruszt ze stalowych/Âżeliwnych prĂŞtĂłw i rozpalamy na nim ognisko ktĂłre podtrzymujemy do zakoĂączenia dole o g³êbokoÂści i szerokoÂści zaleÂżnej od iloÂści naczyĂą, umieszczasz ceramikĂŞ do wypalenia, wypeÂłniamy dó³ korÂą by otrzymaĂŚ maÂły kopczyk i na nim rozpalamy ognisko. Po pewnym czasie przykrywamy wszystko w zwiÂązku z tym kilka Jaki jest przybliÂżony czas obu wypa³ów?2. Kiedy naleÂży przestaĂŚ podtrzymywaĂŚ ognisko w sposobie 1/przykryĂŚ ziemiÂą w sposobie 2?3. KtĂłry ze sposobĂłw wymaga krĂłtszego nadzoru w celu zapobieÂżenia poÂżarowi i jest bezpieczniejszy?JeÂżeli macie jeszcze jakieÂś dodatkowe informacje ktĂłre mogÂą siĂŞ przydaĂŚ przy wypale to rĂłwnieÂż gĂłry dziĂŞkuje. Jestem w temacie ceramiki absolutnÂą pogankÂą. Eksperymentalnie zaopatrzyÂłam siĂŞ w glinĂŞ o temperaturze wypaÂłu 780 stopni i myÂślĂŞ polepiĂŚ z niej na prĂłbĂŞ maÂłe figurki, paciorki, kostki. Przy³¹czam siĂŞ do pytania przedmĂłwcy odnoÂśnie czasu wypalania. Co do drugiego sposobu: czy mam rozumieĂŚ, Âże gliniane produkty trzeba po prostu zasypaĂŚ korÂą, ktĂłra szybko zmieni siĂŞ w popió³ i upiekĂŞ w nim figurki jak kartofle? A ognisko zapadnie siĂŞ do Âśrodka?No i najgorsze pytanie: jak siĂŞ w warunkach historycznych sprawdza temperaturĂŞ?:) Czy ktoÂś ma doÂświadczenie w odlewaniu gliny? Nie mĂłwiĂŞ o odlewach w formie glinianej, a odlewaniu ksztaÂłtĂłw za pomocÂą gliny. Istnieje ponoĂŚ mistyczne zjawisko nazywane masÂą lejnÂą. ZnalazÂłem kilka wzmianek o tej technice, ale nic konkretnego. Interesuje mnie zarĂłwno aspekt historyczny, jak i caÂłkowicie wspó³czesne rady jak to od strony technicznej ugryŸÌ. O robieniu form moÂżesz przeczytac, w wymienionym na pierwszej stronie, blogu abc. Znajdziesz tam rĂłwnieÂż sposoby, od podstaw, na zrobienie masy lejnej. Mozesz ja teÂż kupic, lub wykonaĂŚ z masy ceramicznej i wody (+szklo wodne). Reszta to praktyka z eksperymentĂłw...Co do poczÂątkĂłw (od kiedy) - sam sie z chĂŞciÂą dowiem Witam mam parĂŞ pytaĂą , ktĂłre mnie nurtujÂą. Mianowicie jak zapobiegaĂŚ krzywieniu gliny podczas schniĂŞcia oraz co waÂżniejsze jak usun¹Ì tak zwany "harys" tzn. pĂŞkniecia na szkliwe powstajÂące po wypaleniu w czasie gdy glina stygnie. Z tego co siĂŞ orientuje naleÂży dopasowaĂŚ skurcz gliny do skurczu szkliwa ale jak to zrobiĂŚ. Wiem jak obliczyĂŚ skurcz gliny ale szkliwa???A jeszcze jedno, gdzie mogĂŞ dostaĂŚ bĂŞbny kamionkowe do mielenia szkliwa ?? bo w sumie mam dwa ale przydaÂł by siĂŞ jeszcze jakiÂś CYTAT(Gloria z Krakowa @ 22:31 No i najgorsze pytanie: jak siĂŞ w warunkach historycznych sprawdza temperaturĂŞ? wysokoœÌ temperatury tradycyjnie oceniano po kolorze Âżaru, wymaga to jednak pewnego doÂświadczenia i oczywiÂście jakiegoÂś dostĂŞpu do komory harys czy krakli nie usuniesz, moÂżesz ewentualnie policzyĂŚ skurcze najlepiej przy pomocy jakiegoÂś zawodowego ceramika lub w lokalnym instytucie szkÂła i ceramiki i zamĂłwiĂŚ szkliwo o ¿¹danych parametrach dla okreÂślonej glinyalehistorycznie byÂły to inne szkliwa (niskotopliwe, oÂłowiowe zazwyczaj) a i na nich pĂŞkniĂŞcia wystĂŞpowaÂły w warunkach naturalnego wypaÂłu sÂą nawet na policzonym szkliwie prawie nie do unikniĂŞciakrzywienia gliny unikniesz wydzielajÂąc w pracowni pomieszczenie suszarni o rĂłwnomiernym i niezbyt szybkim obiegu powietrza (sprawdzajÂą siĂŞ np pó³ki z listew) Hej,A czy ktoÂś sÂłyszaÂł o metodzie konserwacji/(szkliwienia) gliny za pomocÂą sokĂłw roÂślinnych i tÂłuszczĂłw? W weekend na imprezie Grunwaldzkiej w Warszawie, miaÂła kram pani ktĂłra prezentowaÂła naczynia gliniane, mocno ciemne - prawie czarne. Twierdzi ze wypala na biskwit i póŸniej je smaruje sokami i/lub tÂłuszczami - tak kilka razy (wraz ze wstĂŞpnym szlifowaniem). Twierdzi ze to historyczna receptura... Trudno rzecz jasna to stwierdziĂŚ w materiale archeologicznym ale spotyka siĂŞ impregnowanie chÂłonnego biskwitu tÂłuszczami lub woskiem pszczelim na ciepÂło. Do pewnego stopnia jest to logiczne bo np wosk zwiĂŞksza wodoodpornoœÌ bo dopiero od fazy spieku mamy nienasiÂąkliwe czerepy a jednoczeÂśnie dziaÂła konserwujÂąco i przeciwgrzybiczo. NabÂłyszczanie woskiem zwiĂŞksza rĂłwnieÂż walory estetyczne i przyciemnia naczynie. Inna sprawa, Âże naczynie uÂżywane np do zupy impregnuje siĂŞ w sposĂłb naturalny tÂłuszczami, poniekÂąd zwiĂŞkszajÂąc swe walory uÂżytkowe Co do "receptur" i ich historycznoÂści byÂłbym jednak ostroÂżny. Tak, tylko ze z tego co zrozumiaÂłem, ta osoba wypala jeszcze glinĂŞ po nacieraniu. Z rozmowy wyglÂądaÂło to tak: naczynie z gliny formowane waÂłeczkami, suszenie, szlifowanie, wypalanie na biskwit, nacieranie tÂłuszczami/sokami i ponownie wypalanie. MĂłwiÂła rĂłwnieÂż ze 3 razy wypala .. wiec... ParĂŞ razy mi siĂŞ zdarzyÂło, ze usuwaÂłem wosk z naczynia przez wypaÂł. Faktycznie przy wzglĂŞdnie niskich temperaturach 300-500oC wszelkie materiaÂły organiczne zwĂŞgliÂły siĂŞ i naczynia wyszÂły ciemne, strukturalnie przykopcone tj. przeÂłom byÂł rĂłwnieÂż ciemny jakkolwiek trudno by to byÂło nazwaĂŚ redukcjÂą. Poza wyglÂądem nie zauwaÂżyÂłem jednak zasadniczej zmiany wÂłaÂściwoÂści. I tu trzeba byÂło by siĂŞ zapytaĂŚ archeologĂłw: wiele razy na wykopkach widziaÂłem skorupy o niejednolitej barwie przeÂłomu, jakby przypalone ale niekoniecznie musiaÂło to wynikaĂŚ z opisanej wyÂżej technologiiTradycyjny wypaÂł przeprowadzany byÂł dÂługo nawet do przeszÂło 30- 40 godzin (nie liczÂąc fazy stygniĂŞcia, ktĂłra teÂż nie moÂże byĂŚ za szybka) wiĂŞc wÂątpliwe jest zaangaÂżowanie takiej iloÂści drewna, energii i czasu do uzyskania proÂściej jest przeprowadziĂŚ wypaÂł redukcyjny, (dymiony) z ograniczonym dostĂŞpem powietrza w ostatniej fazie za to z dodatkiem drewna smolnego jeÂśli wyroby maja byĂŚ czarne lub liÂściastego w przypadku jeszcze refleksja koĂącowa: kaÂżdy normalny wytwĂłrca czegokolwiek ( w tym rĂłwnieÂż garncarz) minimalizuje iloœÌ czasu i energii wÂłoÂżonych w proces wytwarzania swoich dzieÂł. I tak byÂło zawsze. Wynika z tego na przykÂład, Âże czas wypaÂłu w piecach opalanych drewnem (ok doby) jest czasem minimalnym Z drugiej strony duÂżo bĂŞdzie opowiadaÂł o tajnych recepturach i wielkim swoim wysiÂłku dla uzyskania unikatowego dzieÂła (ktĂłrych caÂły worek leÂży na zapleczu)- i to jest marketing. I tak teÂż byÂło zawsze; pomijajÂąc fakt, Âże jest to czêœÌ rekonstrukcji historycznej, ktĂłra jest przez wielu rzemieÂślnikĂłw najlepiej opanowana. CYTAT(Aedan @ 14:46 I jeszcze refleksja koĂącowa: kaÂżdy normalny wytwĂłrca czegokolwiek ( w tym rĂłwnieÂż garncarz) minimalizuje iloœÌ czasu i energii wÂłoÂżonych w proces wytwarzania swoich dzieÂł. ...Celowo w opisie uÂżyÂłem stwierdzenia "prezentowaÂła" a nie "sprzedawaÂła", gdyÂż twierdziÂła ze gÂłownie jeÂździ jako "reprezentant" (tutaj nie wiem czego) na wystawy i ze jest to jej hobby - nie praca. WspominaÂła tez (lecz tutaj nie jest to dla mnie jasne) ze ma jakieÂś powiÂązania ze szko³¹ we WrocÂławiu, gdzie w ramach nagrody ministerialnej (chyba) dostaÂły - wraz z jeszcze jedna osoba - nagrodĂŞ, ktĂłrÂą to miaÂło byĂŚ zastrzeÂżenie wzorĂłw dopytywaÂłem siĂŞ jakoÂś szczegĂłlnie bo to byÂł mĂłj pierwszy kontakt i raczej zakÂładaÂłem ze doczytam/poszukam dalej sam - jak wiadomo technologia, rzecz ÂświĂŞta :-D. Acz co by ewentualnie dalej samemu poeksperymentowaĂŚ przydaÂł by siĂŞ jakiÂś punkt zaczepienia... Witam,MoÂże kogoÂś zainteresuje jak my poradziliÂśmy sobie z wypaÂłem glinianych naczyĂą w warunkach polowych. Zapraszam do obejrzenia zdjĂŞĂŚ z warsztatĂłw rzemiosÂł Ognie w krainie OstaĂącĂłw: ZdjĂŞcia pochodzÂą z 2008 roku. W zeszÂłym niestety pogoda byÂła bardzo niesprzyjajÂąca (zimno, czĂŞste deszcze i duÂża wilgotnoœÌ) i nikt z nas nie odwaÂżyÂł siĂŞ w takich warunkach przeprowadziĂŚ wypaÂłu. Zobaczymy jak bĂŞdzie w tym roku, bo ulepione garnki juÂż siĂŞ suszÂą JeÂśli chodzi o zmniejszenie lub wyeliminowanie nasiÂąkliwoÂści ceramiki przez impregnacjĂŞ tÂłuszczami- przetestowane i dziaÂła. Najpierw naczynia wypalane sÂą na biskwit, potem, po wypaleniu smarowane olejem (takim zwykÂłym, spoÂżywczym, kiedyÂś uÂżywano podobno smalcu, czy generalnie- tÂłuszczu zwierzĂŞcego) i zapiekane juÂż w niÂższej temperaturze (300-400 stopni) w piecu (kolor jednolity) lub w ognisku w trocinach - wtedy wychodzÂą takie Âłaciate. Naczynia nie nasiÂąkajÂą potem, moÂżna z nich piĂŚ, jeœÌ (chociaÂż zawartoœÌ ma potem posmak hm... wĂŞdzonki, dymu), ale gdy pozostawi siĂŞ w nich pÂłyn na dÂłuÂżej (np. potraktujemy naczynie jako wazon) zdarza siĂŞ, Âże trochĂŞ nasiÂąka. czasem zamiast oleju moÂżna teÂż uÂżywaĂŚ tÂłustego mleka - daje jaÂśniejszy kolor, trzeba tylko albo uwaÂżnie smarowaĂŚ, bo Âłatwo o zacieki (widaĂŚ nawet po poprawkach), albo polubiĂŚ widoczne zacieki O super akurat mam lampki Âłojowe do wypalenia to przetestuje z tÂłuszczem (im akurat "posmak" nie powinien przeszkadzaĂŚ ). Dobrociecho - dziĂŞki za link a na nim Âśliczne zdjĂŞcia - zazdroszczĂŞ wam wspaniaÂłej i udanej imprezy. Pozdrawiam. CYTAT(ÂŁukasz W @ 14:54 Zacznijmy od poczÂątku czyli jakÂą glinĂŞ muszĂŞ szukaĂŚ i jak jÂą rozpoznaĂŚ i przygotowaĂŚ do obrĂłbki?W garncarstwie formowanym rĂŞcznie (budowanie naczynia z waÂłkĂłw) lub na kole uÂżywa siĂŞ wy³¹cznie glin tÂłustych. Kolor nie ma znaczenia - Âświadczy jedynie o zawartoÂści zwiÂązkĂłw metali - glina czerwona to duÂżo Âżelaza. Glina szara - opoczyĂąska tzw. MroczkĂłw jest rĂłwnieÂż tÂłusta. BolesÂławiecka Janina jest juÂż zbyt chuda (to prawie porcelit) i nadaje siĂŞ znakomicie do odlewania w formach. GlinĂŞ najlepiej jest wyszlamowaĂŚ i przetrzeĂŚ przez sito. NastĂŞpnie zlewaÂło siĂŞ nadmiar wody i gliniane bÂłoto podsuszaÂło do odpowiedniej konsystencji. To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
witam Potrzebuje uszczelnic i wyrownac dziure wokol przewodu dymowego od kozy. Nie moge tego zakryc rozeta  bo rura wchodzi w sciane pod dziwnym katem. Obrabialem to kiedys zaprawa szamotowa ale z biegiem czasu popekalo i wyglada tak sobie. Ktos wie jak przygotowac gline do takiego zabiegu?( moczenie mieszanie z piachem?) Zduna podgladalem przy robocie tak wiele lat temu ze wstyd sie przyznac i juz nie pamietam. pzdr krzychut chojnice drewniana stolarka budowlanaJa tez kiedys hu-hu, kiedy to bylo, podgladalem zduna i tez nic nie pamietam. Ale potem moj "starszy" robil cegle, ktora sam wypalil i potem zbudowal z niej domek... Formalnie cegle robil strycharz, ktory po wrzuceniu wczesniej wymieszanej gliny do formy, strychulcem scinal jej nadmiar. Ten strycharz znal swoj fach i zawsze przygotowywal surowiec rok wczesniej; glina musi przemarznac wtedy cegla bedzie jak dzwon - powiadal. Najciezsza praca to bylo wlasnie mieszanie, wielokrotne przerzucanie lopata gliny z miejsca na miejsce. Potem kontrola; cienki patyk wierzbowy wcisniety w te gline, nazywana bajda, nie mial prawa stawiac jakiegos oporu, ktoryby swiadczyl, ze w tej bajdzie sa jeszcze pojedyncze nie przerobione grudki jest wazny; z moich pozniejszych porzemyslen, glina, ktorej uzywa zdun i nie tylko bo i garncarze do lepienia garnkow ja stosuja a nawet artysci, powinna zawierac pewien procent mineralow ilastych takich jak illit i kaolin. Jak tu juz raz pisalem, mineraly te maja czasteczki blaszkowate i dzieki temu po wysuszeniu i w czasie wypalanie nie pekaja a wytwory z niej wykonane lekko uderzone, dzwonia a nie daja odglosu rozbitego garnka... Napewno w miejscowosci, w ktorej mieszkasz jest "zloze" takiej gliny zdunskiej. Jesli nie, to udaj sie do najblizszej cegielni i oni dadza Ci gotowa "bajde". Glina jak napisalem, winna byc przemrozona, zatem nakop jej raczej z powierzchni zloza. Potem rozdrob na male grudki i normalnie zalej woda ale tylko tak aby ona byla zwilzona. Nastepnego dnia musisz ja kilkakrotnie rozetrzec, jakos przerobic aby stala sie jednorodna masa. I terz wazna jest wilgotnosc, ktora limituje jej plastycznosc. Glina powinna byc na tyle plastyczna aby dawala sie formowac w tej dziurze, ktora masz obudowac rure. Nie moze byc miekkopolastyczna; korzystne dla pozniejszej wytrzymalosci jest aby byla jak najtwardsza w sensie wymagala sily do jej wszystkim starom gline z dziury nalezy odspoic i dobrze przygotowac stabilne podloze przez jego wyszczotkowanie a potem umycie woda. Osadzanie rury nalezy robic w dwu etapach; najpierw, najlepiej dlonia maczana w wodzie, nalezy wypelnic nierownosci i doprowadzic do walcowatego ksztaltu dziury, tak aby rura luzno w niego wchodzila. Nastepnego dnia wstawisz koncowke rury. Te rure i dziure nalezy omazac nieco rzadsza bajda i niejako wkrecic, wcisnac rure w przygotowany otwor. I tak zostawic na dni pare aby to wyschlo. Glina nie wyschnieta do stanu powietrzno suchego, przy pierwszym zapaleniu ognia w kozie speka, gdyz woda w niej pozostala nie zdazy z niej wyparowac i ja porozsadza. Ja rok temu uzupelnialem ubytki gliny pomiedzy bierwionami, balami klasycznego starego wiejskiego domu drewnianego. Praktycznie uzywalem tego samego materialu uzupelnianego z "polepy" czyli z warstwy spekanej gliny na suficie, ktora to warstwa stanowila zabezpieczenie p-pozarowe. Wiec dla powiekszenia wytrzymalosci tej gliny i zapobiezeniu jej pekaniu, dodawalem do niej sieczki z wlokna szklanego, konkretnie wlokna odpadowego z huty szkla w Krosnie. Rzeczywiscie taka mieszanka znaczaco mniej peka. Moglbym ew. zasugerowac Ci naciecie nozyczkami izolacji bitumicznej czy szklanej i domieszanie tego do gliny zdunskiej nawet w ilosci rzedu 5 procent wagowo. I tej mieszanki uzyc do uszczelnienia koziej rury. Oczywiscie prace nalezy wykonac wtedy w rekawicach gumowych, bo potem dlugo bedziesz sie drapal. Na zakonczenie zauwazylem, ze tu w Hameryce czesto celowo wydluzaja rury od kozy do komina gdyz twierdza, ze ta rura wiecej grzeje niz sama koza. Widzialem rury, najczesciej polaczone w ksztalcie litery Z a nawet w petelke. Wysłano z serwisu OnetNiusy:
Oto i znowu ja 😛 tra la la la laaa ;))) Tak mi dzisiaj wiosennie, wesoło i słonecznie 😛 Chociaż w sumie na zewnątrz chłodnawo, a wczoraj to nawet strasznie wiało i padało, więc ta wiosna to głównie w mojej głowie 😉 Ale nic to! Nie poddajemy się marudnej pogodzie i alleluja i do przodu 🙂 Wczoraj gimnazjaliści pisali ostatnie egzaminy i jako, że miałam dzięki temu więcej czasu (egzaminy kończyły się koło 12/13) to skrzętnie go wykorzystałam 🙂 Wiosennie, a jakże! Zrobiłam takie oto ptaszki jak na powyższym zdjęciu (pomysł znalazłam na Na dole natomiast pokazałam co się do takich ptaszków przyda. – folia aluminiowa, – glina albo modelina, – farby akrylowe, – drut (a do niego kombinerki do cięcia i zawijania) albo gotowe haczyki, – ewentualnie klej Super Glue. Z folii aluminiowej zrobiłam kuleczki, trochę mniejsze niż ptaki miały być docelowo. W kulki wbijałam gotowe druciki na górze i dole, oczywiście jak najrówniej. Później te aluminiowe kulki oklejałam warstwą modeliny/gliny. Na zdjęciu poniżej górny ptaszek jest z gliny, dolny z modeliny. Jeśli nie wiecie, którą opcję wybrać to: – glina wyjdzie taniej, z opakowania gliny (11zł) zrobicie 5 ptaków i jeszcze sporo zostanie, podczas gdy z jednej kostki modeliny (Fimo Soft – 8zł) można zrobić dwa ptaki, – modelina jest łatwiejsza w pracy, bardziej plastyczna, trwała (po utwardzeniu jak plastik), nadaje się na zewnątrz; gliniany ptaszek będzie bardziej ‚kruchy’, – modelina jest zdecydowanie lżejsza, – modelinę łatwiej pomalować, jeśli się gdzieś pomylimy wystarczy zetrzeć farbę (zaschniętą zmyje się zmywaczem do paznokci), na glinie będzie to prawie niemożliwe. – przy glinie nawet po wyschnięciu trzeba uważać na kontakt z wodą. Z tego podsumowania jasno wynika, że modelina jest wygodniejsza w tej sytuacji, ale kwestia ceny przeważa na stronę gliny, zależy po prostu ile chcecie wydać i gdzie takie ptaszki powiesić 🙂 Ptaki z modeliny piekłam przez 30min w 110*C. A później zaczęło się malowanie ;))) Wygląd ptaków podpatrywałam sobie z książki „Ptaki w parku i w ogrodzie”, którą mam już od lat. Internet też będzie dobrym źródłem 🙂 (już na etapie lepienia wstępnie wybrałam, które ptaki będę robić i odpowiednio kształtowałam ogony i skrzydła) Kiedy już wszystko wyschło zabezpieczyłam jeszcze druciki klejem (na wszelki wypadek, żeby mi się nie wysunęły gdzieś z tej modeliny/gliny) i przywiązałam sznurki. Najpierw zawiesiłam je w ten sposób, czyli na jednym kawałku muliny zawiesiłam każdego z nich na górnym haczyku. Ale później stwierdziłam, że bardziej przyda mi się pionowe ustawienie ;)) Więc pozwiązywałam je krótkimi kawałkami muliny (każdą pętelkę skleiłam też klejem, nie rozwiąże się :)). Razem z Cotton Balls’ami z Netto (:P) otrzymałam iście wiosenną aranżację ;D Wydaje mi się, że to będzie też fajny projekt dla starszych dzieci, wyjść, zrobić zdjęcia ptaków w parku/ogrodzie/lesie, ulepić, pomalować 🙂 No, to się już wyżyłam plastycznie 😉 Pora trochę odpocząć, arbuza kupiłam 😀 Pozdrawiam!
jak zrobić glinę do lepienia