Bukiet na Matki Boskiej Zielnej 15 sierpnia 2017. 10 komentarzy. megimoher. 17 marca 2016 o 08:27 Odpowiedz. a ja i tak cięłabym bardziej… z każdej trójki
Uroczystość Wniebowzięcia NMP, przypadająca 15 sierpnia, jest w Polsce znana również jako święto Matki Boskiej Zielnej. Zwyczajowa nazwa tego dnia wywodzi się z tradycji dawnych ludów
15 sierpnia do kościołów przynosi się własnoręcznie przygotowany bukiet z kwiatów i zbóż - wszelkich plonów ziemi. Według starej tradycji bukiet na Matki Boskiej Zielnej powinien składać się z 7 lub 77 różnych ziół, zbóż i kwiatów. Cyfra siedem w Starym Testamencie uważana jest bowiem za symbol doskonałości.
Ludowe święto Matki Boskiej Zielnej (Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny), dawniej także Zaśnięcia, Odpocznienia, Wzięcia, Przejścia i Śmierci Matki Boskiej, to żywotny ślad kultu bogini zbóż, ziemi i urodzaju. Najczęściej była to domena bogiń zaświatowych, również opiekunek dusz, bliskich pierwotnemu obrazowi Matki Ziemi.
. Zioła, kwiaty, a także niektóre warzywa zbierane w ogrodach i na łąkach to podstawy bukietów przygotowywanych na święto Matki Boskiej Zielnej. Dziś przypada uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Tego dnia we wszystkich kościołach odprawiane są uroczyste msze, a w sanktuariach maryjnych odbywają się odpusty. Ważnym elementem uroczystości jest też święcenie bukietów zawierających zioła, kwiaty, zboża i warzywa. ?????? ??????! A photo posted by from Ukraine. Live in Poland (@ on Aug 11, 2016 at 1:35pm PDT #bellomatrimonio ? A photo posted by from Ukraine. Live in Poland (@ on Aug 5, 2016 at 11:01pm PDT ? A photo posted by from Ukraine. Live in Poland (@ on Aug 4, 2016 at 1:26pm PDT #bellomatrimonio ? A photo posted by from Ukraine. Live in Poland (@ on Jul 25, 2016 at 12:56am PDT ?? A photo posted by ?????????. (@dimitra_kladaki) on Aug 12, 2016 at 1:28am PDT
Geneza Święta Wniebowzięcia NMP Kościoły Wschodu już od V wieku obchodziły Święto Zaśnięcia Matki Boskiej. Tradycja mówi, że Maria, jako nieskalana grzechem, nie umarła, a jedynie usnęła. W dniu zaśnięcia, apostołowie z różnych stron, zjechali aby u podnóża Góry Oliwnej pochować ciało Matki Boskiej. Wśród nich nie było jednak Tomasza, który się spóźnił. Gdy wreszcie przybył, poprosił o otwarcie grobu Marii. Grób okazał się pusty - wewnątrz nie było ciała, a na miejscu gdzie leżało, znaleziono wianki i pachnące lilie. W VII wieku święto to zostało przejęte przez Stolicę Apostolską i przemianowane na Święto Wniebowzięcia. Święto Matki Boskiej Zielnej w Polsce W krajach Europy, w tym także w Polsce, Matka Boska jest czczona jako patronka ziemi i bujnej roślinności. W Kościele Katolickim, w dniu 15 sierpnia, obchodzone są uroczyste msze, w których udział jest obowiązkiem każdego Katolika. Kwiaty w czasie obchodów Wniebowzięcia NMP W niektórych rejonach Polski, w czasie obrzędów religijnych, błogosławi się wiązanki kwiatów polnych. Zwyczaj święcenia kwiatów wziął się z wiary w cudowne i lecznicze właściwości takich bukietów czy wianków, które miały zapewnić bezpieczeństwo i harmonię w domu. Pobłogosławioną wiązankę, podczas powrotu z kościoła, zostawiano wśród upraw, gdzie miała przynieść szczęście w zbiorach. Po kilku dniach była zabierana do domu, gdzie przechowywano ją z szacunkiem, okadzano nią izbę oraz trzymano na widocznym miejscu, aby mieć pewność, że moc bukietu działa. Święto Matki Boskiej Zielnej bywa łączone również ze świętem plonów, dożynkami, gdzie zwyczajowo składane i święcone są dary z ziół, zbóż, warzyw i innych plonów. Dekoracje z kwiatów sztucznych na Wniebowzięcie NMP Przygotowując się do obchodów Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny, możemy sami przygotować wiązankę ze sztucznych gałązek kwiatowych, sztucznych liści, gałązek dekoracyjnych czy innych dodatków kwiatowych. Taka dekoracja z kwiatów sztucznych może cieszyć oczy długi czas nie tylko w domu, ale także w kościele...
Jak ułożyć bukiet na święto Matki Boskiej Zielnej, czyli w uroczystość Wniebowzięcia NMP, i co powinno się w nim znaleźć? Niektóre zioła koniecznie musiały się znaleźć w bukiecie. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość O tym była mowa na warsztatach, zorganizowanych na Górze Świętej Anny w ramach wakacyjnego cyklu przez Zespół Opolskich Parków Krajobrazowych. Podczas obchodów Wniebowzięcia Matki Boskiej, zwanej świętem Matki Boskiej Zielnej w kościele katolickim (15 sierpnia) jak i prawosławnym i unickim ( do świątyni wierni przynoszą bukiety z kwiatów, ziół i zbóż. Prowadząca opowiadała o ziołach i ich właściwościach leczniczych, roślinach obrzędowych i owej tradycji święcenia ich. – Te bukiety różniły się składem w zależności od regionu. Wynikało to z bogactwa i dostępności roślin, jak i przekazywanej tradycji i wiedzy zielarskiej. Bukiet powinien składać się z co najmniej siedmiu różnych roślin użytkowych. Składały się na nie nie tylko zioła z pól i ogrodów (mięty, przytulie, wrotycz, ruta, dziewanny, lebiodki, krwawniki, rozmaryn) ale też kłosy zbóż, makówki, owoce nabijane na patyczki oraz najpiękniejsze ogródkowe kwiaty: dalie, mieczyki, malwy, słoneczniki i gałązki jarzębiny, leszczyny i pędy bluszczu, a czasem nawet owoce bądź warzywa – opowiadała Beata Wielgosik, z Parku Krajobrazowego Góra Św. Anny. – Na wschodzie dawnej Rzeczpospolitej w kompozycjach zielnych nie mogło zabraknąć owoców kaliny koralowej i ziela ruty. W Małopolsce obowiązkowo była też kolba bądź wiecheć kukurydzy. Na Górnym Śląsku musiały być: bylice, dziewanny zwany „warkoczem Matki Bożej”, krwawniki, wrotycz, dziurawiec, tojad (obecnie pod ochroną!) – czyli „pantofle Matki Bożej”, starce, rumianek, mięty i macierzanka. Wiele z nich rośnie przy drogach czy miedzach – dodaje. Kryzę można ozdobić bibułą, suchymi trawami albo różnymi listkami. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Ale bynajmniej nie skończyło się na opowiadaniu – na tarasie annogórskiego oddziału ZOPK czekały pachnące krwawniki, wrotycze, ale też oregano, cząber, jeżówki, szczeć, bylice, dzika koniczyna, szałwia, mięta, melisa, słoneczniki, owoce jarzębiny, aronii, orzecha włoskiego, leszczyny, kłosów zbóż czy makówek. Sam ich zapach oddziaływał terapeutycznie. – Ta data była taką zwyczajową cezurą, bo większość ziół zbiera się do połowy sierpnia, niektóre owoce, np. jabłka, grusze dopiero po tym terminie. To był też czas, choć jeszcze trwały żniwa, by podziękować Bogu i Matce Bożej za plony i prosić o dalsze błogosławieństwo. Wiele z tych ziół miało swoją symbolikę, przypisywano im różne znaczenie obrzędowe. Ich moc wynikała nie tylko z ich składu, a dzięki temu, że były poświęcone, wierzono, że zabezpieczają domowników od chorób, pożarów i różnych nieszczęść. W niektórych miejscach nim przynoszono taki bukiet do domu, zostawiano go na dzień na skraju pola, by przyniosło pomyślność w kolejnym roku, kruszono też nieco tych ziół i zbóż do ziarna przeznaczonego pod zasiew. A w razie burzy czy innych zagrożeń wrzucano odrobinę tych suchych roślin do ognia albo okadzano dom. Takiego bukietu nie wolno było wyrzucać a tylko spalić – wymieniała Beata Wielgosik. Każdy z bukietów, choć robione z tych samych ziół, był inny. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość Florystki pomagały krok po kroku zrobić kryzę – piękną oprawę takiej wiązanki. – Myślę, że warto się trochę postarać, by była ona też piękną, oryginalną ozdobą. Zioła i kwiaty najlepiej zbierać wcześnie rano, usunąć z nich niepotrzebne liście, żeby nie gniły w wodzie i nie zabierały wody kwiatom, a żeby długo utrzymały świeżość można wykorzystać metodę zaparzania – tzn. włożyć na moment końcówki ich łodyg do gorącej wody – tłumaczyła Helena Kruz, florystka. – Co roku robię takie bukiety, choć nie tak okazałe jak dziś: sobie, sąsiadkom. Warto podtrzymywać tę tradycję, bo czym byłaby nasza przyszłość bez przeszłości. Dawniej ludzie byli niepiśmienni, ale przekazywali sobie wiedzę ustnie, mieszały się obrzędy z medycyną i kulturą, kojarzyły się z wiedźmami czyli tymi, które mają wiedzę – potwierdzała Danuta Szulc ze Strzelec Opolskich. A jeśli ktoś nie zapamiętał, jakie dana roślina ma właściwości, jaką nazwę i co można z niej przygotować, mógł zabrać ze sobą niewielką publikację na ten temat. Tematy kolejnych spotkań można zobaczyć na stronie A to już uczestniczki i efekty ich pracy. Karina Grytz-Jurkowska /Foto Gość
Podpalane pola płoną doszczętnie i na płonące na Ukrainie łany pszenicy i ogarnęła mnie jakaś pierwotna zgroza. Nieznane wcześniej uczucie wychynęło chyba z zamkniętego w podświadomości odcisku pamięci minionych pokoleń. Filmik pokazywał ogrom horyzontu ogarniętego płomieniem wywołanym przez wraże bomby. Niszczenie dojrzewającego zboża przeraża, bo zwiastuje głód. I łamie mama mówiła, że roślinom należy się szacunek, bo nas leczą, karmią i zachwycają. Rozmawiała z roślinami, a była osobą w najwyższym stopniu zrównoważoną. Uprzedzała nawet kwiatki, że będzie wycierać ich liście z kurzu, a one rosły jak szalone. Intuicyjnie czuła to, co teraz znajduje naukowe z Katedry Genetyki Roślin SGGW już w 2010 roku wykazali, że rośliny posiadają swój język bazujący na wysyłaniu i odbieraniu sygnałów elektrochemicznych. Liść przesyła informację do łodygi, a korzeń do szczytu drzewa. Profesor Stanisław Karpiński twierdzi, że zapach lasu też jest swego rodzaju mową: za pomocą związków chemicznych rośliny sygnalizują, że żyją w grupie. Wytwarzają też skomplikowane systemy ostrzegawcze. W efekcie pewne rośliny uprzedzone np. o pożarze lasu, przyspieszają metabolizm, magazynują wodę i w kilka godzin tworzą nasiona, aby zwiększyć swe szanse te procesy prof. Karpiński jest przekonany, że świat roślin posiada inteligencję, którą wkrótce rozpoznamy. Wcale nie rosną głupio i bezmyślnie: kombinują żeby wygrać w konkurencji z innymi o zasoby i wydać potomstwo. Wiemy, że zliczają energię fotonów, zapamiętują to fizjologicznie i przetwarzają, dopingując np. mechanizm odporności na osiągnięciem zespołu z SGGW jest odkrycie, że sygnały elektryczne powodują zmiany w metabolizmie reaktywnych form tlenu i zmiany w niefotochemicznym wygaszaniu energii zaabsorbowanej w nadmiarze w fotosystemach. To zawiłe zdanie w bardzo wielkim uproszczeniu oznacza, iż rośliny używają powierzchni liści by przekazywać informacje innym roślinom, a nie tylko należącym do własnego gatunku. Ostrzegają się przed różnej natury stresem: sygnalizują np. gdy zaatakuje je owad, albo ułamano liść, albo podjada zwierzę, czy nawet, że mają za dużo światła. Wiadomości te rozchodzą się po całym terenie, w całym buszu. Nazwano to zjawisko Sieciową Nabytą Aklimatyzacją. Naukowcy eksperymentowali z mniszkiem, czyli mleczem. Rosły obok siebie w rzędzie, dotykając się liśćmi, dwa mniszki i mimoza. Gdy dotykano delikatnie drucikiem pierwszy z mniszków, niemal natychmiast składały się listki mimozy. Sygnał elektryczny został przekazany od pierwszej rośliny do drugiej, a potem do trzeciej – należącej do innego gatunku.„Życie jest inteligentne, bo gdyby takie nie było, nie przetrwałoby we Wszechświecie tylu miliardów lat” – podsumowuje prof. do 15 sierpnia, dnia w Polsce symbolicznego pod wieloma względami. Zadziwiające, że wobec tego natłoku ważnych i solennych wydarzeń, wciąż mówimy o 15 sierpnia jako o święcie Matki Boskiej Zielnej. Odwieczny obyczaj każe tego dnia święcić bukiety z dobroczynnych ziół i kwiatów. Rośliny wprowadzano w strefę sacrum przyznając im tym samym wielkie znaczenie. Bowiem od wieków ludzie doskonale wiedzieli, że rośliny świetnie poradzą sobie bez nas, a my bez nich nie przetrwamy nawet kilku putinowskich pożarów rośliny są bezradne. Odkryta niedawno zdolność roślin do informowania się o zagrożeniach nie pomoże, bo podpalone pola płoną błyskawicznie, doszczętnie i złowieszczo. Stąd uczucie grozy i ofertyMateriały promocyjne partnera
bukiet na matki boskiej zielnej